Business

Meksykański kartel uzbrojony jak armia. Czym dysponują ludzie El Mencho?

Jeżeli wyobrażacie sobie kartele Środkowej i Południowej Ameryki tak, jak przedstawiane one były w serialu Narcos, albo nawet w relacjach medialnych sprzed dekady, to być może myślicie o gangsterach z pistoletami lub krótką bronią pokroju UZI, którzy mają na sobie — poza codziennym ubiorem — co najwyżej kuloodporną kamizelkę. To już przeszłość, a jeden z największych karteli w Meksyku — Cártel de Jalisco Nueva Generación, albo CJNG — to dziś niemal prywatna armia na najwyższym światowym poziomie.

Broń ciężka, opancerzone pojazdy, drony z ładunkami wybuchowymi i taktyczny sprzęt — to wszystko pochodzi głównie z przemytu z USA, gdzie legalnie kupuje się karabiny, amunicję i akcesoria, by potem nielegalnie przerzucać je przez granicę. CJNG nie ogranicza się jednak do importu: kartel rozwija własne “samoróbki”, czyli improwizowane konstrukcje, takie jak ładunki wybuchowe własnej roboty, półzanurzalne łodzie podwodne czy opancerzone “narco-tanki”.

Ashley Davis

I’m Ashley Davis as an editor, I’m committed to upholding the highest standards of integrity and accuracy in every piece we publish. My work is driven by curiosity, a passion for truth, and a belief that journalism plays a crucial role in shaping public discourse. I strive to tell stories that not only inform but also inspire action and conversation.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button