Business

Kim jest Miles Guo? USA jeszcze nigdy nie widziały takiego bankructwa

Nawet gdy wydawał 18 mln dol. (ok. 72 mln zł) na remont swojej rezydencji z tzw. wieku pozłacanego (Gilded Age) w New Jersey, w dokumentach upadłościowych przysiągł, że praktycznie nic nie posiada — jedynie 3 850 dol. (ok. 15 400 zł).

Kiedy ustanowiony przez sąd syndyk zaczął udowadniać, że jest inaczej — i rozpoczął sprzedaż jachtów, domów oraz samochodów — Guo przeszedł do ofensywy.

W roku pomiędzy złożeniem wniosku o upadłość a federalnym aresztowaniem za oszustwa w 2023 r. uruchomił międzynarodową armię wyznawców wierzących, że pewnego dnia zostanie prezydentem Chin.

Z jego inspiracji zasypali oni akta sprawy upadłościowej setkami uciążliwych roszczeń, ujawniali dane jego wierzycieli oraz pikietowali przed domem syndyka i jego kancelariami prawnymi w Nowym Jorku, Londynie i Tokio. Czasami trzymali transparenty z przerobionym zdjęciem syndyka — z zębami ociekającymi krwią.

Witajcie w osobistym bankructwie rodem z piekła — trwającym koszmarze likwidacji w ramach Rozdziału 11*, rozgrywającym się w czasie, gdy Guo przebywa w więzieniu i oczekuje na wyrok w sprawie dotyczącej miliardowego spisku oszustwa.

*Rozdział 11 (z ang. Chapter 11) to część amerykańskiego prawa upadłościowego, która umożliwia firmom — a czasem także osobom fizycznym — restrukturyzację długów przy jednoczesnym dalszym prowadzeniu działalności

To także historia dłużnika, który wymknął się spod kontroli — przestroga pokazująca, jak osoba zamożna i wpływowa może sparaliżować system upadłościowy, opóźniając sprawiedliwość wobec ofiar, których roszczenia sięgają dekad wstecz.

Cztery lata po złożeniu wniosku o upadłość syndyk wciąż odnajduje majątek i rozplątuje ponad 1000 roszczeń zgłoszonych przez jego zwolenników. Wierzyciele nie odzyskali jeszcze ani jednego centa.

Nie sądzę, żeby było przesadą stwierdzenie, że nigdy wcześniej nie było sprawy upadłościowej podobnej do tej — powiedział w ubiegłym roku sędziemu prowadzącemu sprawę Nicholas A. Bassett, główny prawnik syndyka.

Guo, którego ogłoszenie wyroku zaplanowano na kwiecień, odmówił wywiadu. Adwokaci reprezentujący go w postępowaniu upadłościowym i karnym odmówili komentarza lub nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.

Skąd się wziął Miles Guo?

Historia Milesa Guo zaczyna się w latach 70. w północno-wschodnich Chinach, gdzie — jak opowiada — porzucił szkołę średnią, aby sprzedawać dżinsy i radia, pomagając siedmiu braciom oraz zagorzałym antykomunistycznym rodzicom.

“Jako dziecko Guo regularnie sprawdzał wspólną studnię, gdy tracił matkę z oczu, aby upewnić się, że nie popełni samobójstwa, skacząc do niej, by zakończyć nieustanne cierpienie” — napisano w jego pozwie o zniesławienie z 2018 r. przeciwko rywalizującemu działaczowi antykomunistycznemu.

W latach 90. Guo — w Chinach znany jako Guo Wengui oraz Ho Wan Kwok — zaczął inwestować w nieruchomości komercyjne, a następnie je rozwijać, przede wszystkim kompleks hotelowo-biurowy Pangu Plaza wybudowany w Pekinie w 2008 r.

Pengu Plaza
Pengu Plaza


|
Zhang Peng/LightRocket via Getty Images / Getty Images

Pod koniec 2014 r. Guo przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie szybko zademonstrował swoje kapitalistyczne aspiracje.

Wydał 67,5 mln dol. (ok. 270 mln zł) na penthouse z widokiem na Central Park, zajmujący ok. 650 m kw. 18. piętra hotelu Sherry-Netherland.

Król mediów społecznościowych

W wywiadach udzielanych z penthouse’u przedstawiał się jako dysydent i osoba ubiegająca się o azyl, twierdząc, że przybył do Ameryki, by żyć w dostatku jako działacz antykomunistyczny.

Podczas procesu karnego federalni prokuratorzy przedstawili inny powód jego wyjazdu z Chin: spiralę zadłużenia oraz aresztowanie partnera biznesowego pod zarzutem korupcji.

Prokuratorzy powiedzieli ławie przysięgłych na Manhattanie, że Guo rozpoczął swój proceder oszustw miesiąc po tym, jak w 2018 r. chiński rząd zamroził jego rachunki bankowe w Hongkongu.

Przez kolejne pięć lat, wykorzystując media społecznościowe i wideoklipy muzyczne w języku mandaryńskim skierowane do chińskiej diaspory, Guo nakłonił tysiące zwolenników do zainwestowania 1,3 mld dol. (ok. 5,2 mld zł) w oszukańcze projekty inwestycyjne i kryptowalutowe — wszystko pod hasłem pomocy w obaleniu chińskiego rządu.

Guo Wengui podczas wywiadu w Nowym Jorku, USA, 30 kwietnia 2017 r.
Guo Wengui podczas wywiadu w Nowym Jorku, USA, 30 kwietnia 2017 r.


|
BRENDAN MCDERMID / Reuters / Forum / Forum Polska Agencja Fotografów

Dochody z tego procederu finansowały styl życia obejmujący ponad 40-metrowy superjacht Lady May, mniejszy jacht wyścigowy, trzy prywatne odrzutowce oraz flotę kilkunastu europejskich motocykli i luksusowych samochodów, w tym czarnego Bugatti Chiron wartego ponad 4 mln dol. (ok. 16 mln zł).

Jego penthouse na Manhattanie, rezydencja w Connecticut oraz posiadłość w Mahwah w stanie New Jersey — zbudowana w 1907 r. przez spadkobiercę magnata kolejowego — mają łącznie 42 sypialnie.

Doradca Donalda Trumpa pojawia się w sprawie

Jedna z ofiar oszustwa zeznała podczas procesu, że przekonało ją nie tylko antykomunistyczne przesłanie Guo, lecz także demonstrowane przez niego bogactwo i sukces, w tym film na YouTube, w którym chwalił się, że jada owoce morza “tak rzadkie, że niemal wymarłe”.

Zaciągnęła drugi kredyt hipoteczny, aby kupić za 14 tys. dol. (ok. 56 tys. zł) fikcyjne akcje GTV — antykomunistycznej platformy wideo współzałożonej przez Guo i byłego doradcę Donalda Trumpa, Steve’a Bannona.

Steve Bannon i Miles Guo
Steve Bannon i Miles Guo


|
CARLO ALLEGRI / Reuters / Forum / Forum Polska Agencja Fotografów

Bannon, któremu w sprawie Guo nie postawiono zarzutów, został aresztowany w 2020 r. na pokładzie jachtu Lady May w związku ze zbiórką pieniędzy na budowę muru na południowej granicy USA. Przyznał się do jednego zarzutu oszustwa wobec darczyńców w zamian za brak kary więzienia.

W lutym 2022 r. Guo nakazano zapłacić grzywnę w wysokości 134 mln dol. (ok. 536 mln zł) za wyprowadzenie Lady May z wód USA z naruszeniem postanowień sędziego stanu Nowy Jork. Sześć dni później złożył wniosek o upadłość.

Mógł mieć bardzo dobrą karierę i stać się naprawdę znanym dysydentem — powiedział prawnik z Queens, Ning Ye, dochodzący w postępowaniu upadłościowym roszczenia o zniesławienie w wysokości 10 mln dol. (ok. 40 mln zł). — Ale sam siebie zniszczył — dodał.

Majątek ukryty na całym świecie

Sędziemu upadłościowemu w Connecticut wystarczyły cztery miesiące, aby ustanowić syndyka do prowadzenia postępowania w ramach Rozdziału 11, które określił jako “nietypowe, skomplikowane i często konfliktowe”.

Dla nowo mianowanego syndyka Luca Despinsa i jego zespołu prawników z manhattańskiej kancelarii Paul Hastings LLP było to i tak niedopowiedzenie.

Majątek był ukryty na całym świecie w sieci firm-wydmuszek, które według prokuratorów federalnych działały pod nazwiskami co najmniej 80 podmiotów i osób, w tym szefa kuchni, ochroniarza, szofera i dzieci Guo.

Jego fizyczne aktywa również były rozproszone, a wiele z nich pozostaje niesprzedanych lub objętych sporami sądowymi.

Penthouse i wspomniana rezydencja z wieku pozłacanego od miesięcy są wystawione na sprzedaż. Syndyk wciąż odnajduje kolejne przedmioty należące do Guo. Jego fortepian Bösendorfer o wartości 130 tys. dol. (ok. 520 tys. zł) znaleziono w maju w magazynie na Staten Island. Mercedes-Maybach został w zeszłym miesiącu zlicytowany po odzyskaniu z parkingu w New Jersey.

Guo był również bezczelnym i konfrontacyjnym dłużnikiem.

Wkrótce po ogłoszeniu upadłości wystąpił o możliwość pożyczenia 8 mln dol. (ok. 32 mln zł) z masy upadłościowej — wniosek szybko odrzucono.

Twierdził też, że może nadal korzystać z jachtu, domów i samochodów, ponieważ formalnie należą one do członków jego rodziny i zwolenników.

Podczas jednego z pierwszych posiedzeń prawnik spółki będącej właścicielem rezydencji argumentował, że jest to amerykańska siedziba Nowego Federalnego Państwa Chin, którego Guo miał zostać prezydentem. Guo nie jest właścicielem 21-pokojowej posiadłości tak samo, jak prezydent Biden nie jest właścicielem Białego Domu — przekonywał prawnik.

Po długotrwałym sporze nieruchomość wystawiono na sprzedaż za 19 mln dol. (ok. 76 mln zł).

“Kampania zastraszania”

W ostatnich ośmiu miesiącach wolności Guo rozpoczął — jak określił to sędzia — “kampanię zastraszania”, szczegółowo udokumentowaną w setkach stron akt sądowych.

Despinsa i jego zespół nękano groźbami śmierci.

— Luc, jesteś psem na usługach KPCh — powiedział anonimowy rozmówca w wiadomości głosowej, odnosząc się do Komunistycznej Partii Chin. — Twój koniec jest bliski — dodawał.

Gdy kobieta z Delaware zgłosiła roszczenie w wysokości 5 tys. dol. (ok. 20 tys. zł), Guo nazwał ją “gangsterką” i komunistycznym szpiegiem na platformie Gettr. Sześć dni później jego zwolennik opublikował jej dokument tożsamości wraz ze zdjęciem i adresem domowym.

W mediach społecznościowych i transmisjach na żywo Guo wzywał globalną sieć zwolenników do nachodzenia jego największych wierzycieli, syndyka oraz członków ich rodzin, podając adresy domowe i służbowe.

Spotkają ich nieszczęścia! — powiedział w internetowej transmisji w listopadzie 2022 roku.

W grudniu 2022 r. przed biurami Paul Hastings na Manhattanie pojawiły się plakaty ze swastykami i przerobionym zdjęciem Despinsa w nazistowskim mundurze, z krwią spływającą z ust. Widniał na nich napis: “WYŁUDZACZ”.

Część pracowników nowojorskiego biura przestała przychodzić do pracy po tygodniach przeciskania się przez krzyczących zwolenników Guo z transparentami “New Federal State of China” (“Nowe państwo federalne Chin”). Protestujący gonili pracowników przez hol i po ruchomych schodach.

Sędzia, wydając zakaz zbliżania się, stwierdził, że działania Guo “wywołują efekt mrożący wobec potencjalnych świadków i wierzycieli” oraz że istnieje realne ryzyko rezygnacji syndyka, jeśli dłużnik nie zaprzestanie swoich działań.

Protestujący demonstrowali pod domem byłej żony Despinsa i naprzeciwko szkoły podstawowej, w której pracowała jego córka.

Guo do końca nawoływał do siania zamętu

Po aresztowaniu Guo w marcu 2023 r. protesty ustały. Szkody finansowe jednak już powstały.

W związku z czterodniowymi rozprawami syndyk zatrudnił zespół certyfikowanych tłumaczy do przekładu setek nagrań i wpisów z mandaryńskiego na angielski. — To nadzwyczaj kosztowne — mówił sędziemu.

Kancelaria poświęciła dziesiątki godzin na spotkania z funkcjonariuszami US Marshals oraz partnerami w sprawie ewentualnej rezygnacji syndyka. Zatrudniono też zewnętrzne firmy do przeciwdziałania zagrożeniom cyberbezpieczeństwa.

Koszty tych działań — określonych jako “kosztowne odwrócenie uwagi” — pokryto z masy upadłościowej.

Największe opóźnienie wciąż trwa.

W jednym z ostatnich działań przed aresztowaniem Guo wezwał zwolenników do zalania akt sprawy “bezzasadnymi” roszczeniami, aby — jak napisał syndyk — “wprowadzić chaos do procesu rozpatrywania wierzytelności”.

“Może zostaniesz miliarderem!” — pisał Guo, instruując, jak składać roszczenia.

“Niech honoraria prawników urosną do 1 bln dol. (ok. 4 bln zł)!” — zachęcał w nagraniu dwa miesiące przed aresztowaniem.

Lista wierzycieli szybko się rozrosła. Zgłoszono ok. 1 200 roszczeń na łączną kwotę 18 mld dol. (ok. 72 mld zł), z których każde musi zostać przeanalizowane przez zespół prawników syndyka.

Do tego dochodzą rutynowe koszty utrzymania majątku, w tym ok. 1 mln dol. (ok. 4 mln zł) na naprawę, utrzymanie i sprzedaż Lady May. Do czasu sprzedaży penthouse w Nowym Jorku generuje koszty 98 tys. dol. miesięcznie (ok. 392 tys. zł).

Zobacz także: Sprzedawca superjachtów dzieli się trzema zaskakującymi faktami na temat swojej pracy z ultrabogaczami

21 stycznia syndyk złożył najnowsze sprawozdanie finansowe: łączna kwota odzyskanych środków w ciągu czterech lat sporów i sprzedaży majątku wyniosła 156 mln dol. (ok. 624 mln zł).

Połowa tej kwoty już zniknęła.

Wydatki z masy upadłościowej sięgnęły 77 mln dol. (ok. 308 mln zł), w tym 70 mln dol. (ok. 280 mln zł) na zatwierdzone przez sąd honoraria prawników i ekspertów.

W sprawę zaangażowane były dwa tuziny kancelarii prawnych, w tym reprezentujące Guo i jego spółki. Paul Hastings wystawiła dotąd rachunki na 47 mln dol. (ok. 188 mln zł).

Postępowanie nadal koncentruje się na odzyskiwaniu majątku; żaden wierzyciel nie otrzymał jeszcze odszkodowania.

— Jeśli coś zostanie, może dostaną jednego dolara z każdego 1 tys. dol. — powiedział prawnik z Queens, Kevin Tung, reprezentujący dziewięć dużych firm budowlanych dochodzących 100 mln dol. (ok. 400 mln zł) niezapłaconych należności z czasów działalności Guo jako dewelopera hotelowego w Chinach.

— Jeśli nic nie zostanie, trudno. Powiedziałem im, żeby nie robili sobie wielkich nadziei — dodał.

Powyższy tekst jest tłumaczeniem z amerykańskiego wydania Business Insidera

Ashley Davis

I’m Ashley Davis as an editor, I’m committed to upholding the highest standards of integrity and accuracy in every piece we publish. My work is driven by curiosity, a passion for truth, and a belief that journalism plays a crucial role in shaping public discourse. I strive to tell stories that not only inform but also inspire action and conversation.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button