Featured

Rano programy o Jezusie, wieczorem tortury. Życie ukraińskich jeńców w rosyjskiej niewoli

Dla mnie początek wojny był, tak jak dla wszystkich, przewidywalny. Jak to się mówi, “wojna wisiała w powietrzu”. Ale szczerze mówiąc, nie sądziliśmy, że przybierze taki obrót, że Rosjanie zaatakują z każdej strony — z Białorusi, z Krymu i z własnej granicy. Myślałem, że przyjdą od wschodu i spróbują zająć ziemie na Donbasie, obwody ługański i doniecki. Ale niestety, Białoruś ich przepuściła i powstał front o długości tysięcy kilometrów.

Do Chersonia dotarli dosłownie w kilka godzin, a miasto nie było przygotowane na odparcie ataku, chociaż nasi wysokiej rangi urzędnicy, wojskowi i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zapewniali prezydenta, że wszystko jest pod kontrolą i wróg nie przejdzie. Stało się jednak inaczej. Nie sądzę, by miasto jako takie ich interesowało — zmierzali w stronę Mikołajowa i Odessy. To tam — na granicy obwodów chersońskiego i mikołajowskiego — zostali zatrzymani, a następnie zaczęli wchodzić na przedmieścia i do samego miasta.

Mieszkańcy Chersonia od pierwszych dni stawiali opór. Nawet nastolatkowie wychodzili bronić miasta. To powstrzymało Rosjan przed natychmiastowym zajęciem Chersonia. A kiedy w końcu się przedarli, przekonali się, że nikt tu na nich nie czekał. Ludzie wychodzili na demonstracje — dziesiątki tysięcy z ukraińskimi flagami, w strojach narodowych. Rosjanie tego się nie spodziewali. Wmawiano im, że zostaną powitani chlebem i solą, dostaną kwiaty.

Dlatego w Chersoniu pojawiła się ogromna liczba sal tortur — żeby ukarać nieposłusznych i wybić z głowy nawet cień oporu. Tych, którzy chodzili na demonstracje, łapano i wrzucano do tych katowni. Po kilku dniach ich wypuszczano, ale z “eskortą” — żeby nie przyszło im do głowy przeciwstawiać się tzw. nowym władzom.

Ashley Davis

I’m Ashley Davis as an editor, I’m committed to upholding the highest standards of integrity and accuracy in every piece we publish. My work is driven by curiosity, a passion for truth, and a belief that journalism plays a crucial role in shaping public discourse. I strive to tell stories that not only inform but also inspire action and conversation.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button