Business

WIBOR „wymazany” z umowy kredytu. Kolejny wyrok, tym razem w Olsztynie

Kredytobiorcy mają spłacać kredyt oprocentowany wyłącznie w
oparciu o marżę i odzyskają ponad 150 tys. zł – takie rozstrzygnięcie wydał Sąd
Okręgowy w Olsztynie. To jeden z niewielu jak dotąd wyroków usuwających wskaźnik
WIBOR z umowy. Przyglądamy się uzasadnieniu i stanowiskom stron w sprawie.

WIBOR „wymazany” z umowy kredytu. Kolejny wyrok, tym razem w Olsztynie
WIBOR „wymazany” z umowy kredytu. Kolejny wyrok, tym razem w Olsztynie
fot. RomanR / / Shutterstock

Od około dwóch lat obserwujemy, jak wyłania się nowy obszar
starć pomiędzy konsumentami a bankami. Jak informowaliśmy na łamach Bankier.pl,
na koniec III kw. 2025 r. notowane
na giełdzie banki uczestniczą już w blisko 1,4 tys. sporów o kredyty hipoteczne
o zmiennym oprocentowaniu bazującym na wskaźniku WIBOR. Podawana przez Związek
Banków Polskich łączna liczba jest wyższa i na koniec września sięgała blisko
2,4 przypadków.

Pierwszą głośną i wygraną przez klientów sprawą było rozstrzygnięcie
dokonane przez Sąd Okręgowy w Suwałkach w grudniu 2024 r. Po nim pojawiło się drugie,
podobne i procedowane w tym samym sądzie unieważnienie
WIBOR-owej umowy. W sierpniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok
dotyczący tego samego zagadnienia – abuzywności klauzul odnoszących się do
zmiennego oprocentowania w umowie kredytu hipotecznego.

Czego oczekiwali kredytobiorcy?

Kredytobiorcy wnoszący pozew zawarli w 2021 r. umowę o
kredyt hipoteczny z Bankiem Spółdzielczym w Szczytnie. Chociaż powodowie
chcieli skorzystać z finansowania ze stałym oprocentowaniem, w ofercie banku
nie było jeszcze wówczas takiego produktu. W efekcie zawarto umowę o kredyt
budowlany ze zmiennym oprocentowaniem uzależnionym od wskaźnika WIBOR 3M.
Środki wypłacono w kilku transzach do kwietnia 2022 r.

We wrześniu 2024 r. powodowie zgłosili reklamację w banku. Wskazali,
że w umowie znajdują się klauzule niedozwolone dotyczące wskaźnika WIBOR.
Wezwali bank do zapłaty ponad 150 tys. zł z tytułu nadpłaconych rat odsetkowych
.
Bank odrzucił reklamację, a w styczniu 2025 r. kredytobiorcy złożyli pozew w
sądzie. Wnosili w nim o:

  • Zasądzenie zwrotu nienależnego świadczenia wynikającego
    z nadpłaconych rat odsetkowych wynikających z niedozwolonych klauzul w umowie
    kredytowej.
  • Ustalenie, że na przyszłość nie wiążą ich
    wybrane postanowienia umowy odnoszące się do WIBOR 3M.

Magdalena Brylska, radca prawny w Kancelarii Radców Prawnych
Gonkiewicz, Włodarczyk i Współpracownicy reprezentującej kredytobiorców,
wskazuje na główne argumenty w tej sprawie. „W pozwie powodowie podnieśli, że ujęte
w zawartej przez nich umowie kredytu hipotecznego postanowienia odnoszące się
do wskaźnika referencyjnego WIBOR są klauzulami niedozwolonymi i nie wiążą
powodów m. in. z następujących przyczyn:

  • brak określenia transparentnych i obiektywnych
    zasad ustalania wskaźnika WIBOR,
  • brak reprezentatywności i transparentności
    wskaźnika WIBOR,
  • brak rzetelnego spełnienia przez Bank obowiązku
    informacyjnego związanego z ryzykiem zmiennej stopy procentowej przed zawarciem
    umowy kredytu, w tym brak doręczenia powodom przed zawarciem umowy kredytu
    Regulaminu stawek referencyjnych WIBID i WIBOR,
  • brak możliwości zawarcia przez powodów umowy
    kredytu hipotecznego oprocentowanego stałą stopą procentową (brak tego rodzaju
    kredytu w ofercie pozwanego Banku w chwili zawierania spornej umowy)”

Bank wniósł o oddalenie powództwa, zaprzeczając wszystkim
zarzutom.

Na co zwrócił uwagę sąd?

Sąd ustalił, że umowa kredytowa zawierała wymagane przez
prawo elementy oraz że kredytobiorcy podpisali oświadczenie o świadomości ryzyka
stopy procentowej i otrzymali symulacje zmian rat dla kilku scenariuszy wysokości
wskaźnika. Ustalono na podstawie zeznania świadka, że „w chwili zawierania przedmiotowej
umowy w ofercie banku nie było możliwości zaciągnięcia kredytu oprocentowanego
stałą stopą procentową oraz, że nie przekazywano powodom ustnych informacji na
temat ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu oprocentowanego zmienną stopą
procentową”.

Przeanalizowano sporne postanowienia umowy w kontekście przepisów
kodeksu cywilnego art. 358(1). Sąd uznał, że odnoszą się one do świadczenia
głównego i nie były przedmiotem negocjacji. Skupiono się na kwestii poinformowania
konsumentów o naturze i znaczeniu stawki WIBOR
.

„Ani w tej umowie, ani w żadnym innym dokumencie związanym z
jej zawarciem (ani też ustnie, na etapie przedkontraktowym) nie poinformowano
powodów, czym jest stawka referencyjna WIBOR 3M, kto ją ustala i na jakich
zasadach. Nie zostało również wskazane, gdzie powodowie mogą uzyskać informacje
na ten temat” – wskazał sąd. „Innymi słowy, pozwany nie uświadomił powodów, że wysokość
oprocentowania zmiennego będzie w rzeczywistości zależna od decyzji banków,
które nie podlegają żadnej kontroli, co uniemożliwiało powodom ocenę uczciwości
zaoferowanego produktu finansowego – zarówno w zakresie wysokości wynagrodzenia
za udzielenie kredytu (oprocentowania), jak i wynikających z tego konsekwencji
ekonomicznych. Ponadto uniemożliwiało to porównanie oferty pozwanego z ofertami
innych banków i wybór najlepszej opcji” – czytamy w orzeczeniu.

W uzasadnieniu nieco miejsca poświęcono rozważaniom o samym sposobie
ustalania wskaźnika WIBOR. Odniesiono się przy tym do historii manipulacji
wskaźnikiem LIBOR. „Skoro zatem przy wskaźniku referencyjnym LIBOR stwierdzono
wprost i jednoznacznie jego podatność na manipulację oraz brak dokładności i
rzetelności w jego wyznaczaniu, to logika podpowiada, że takie same zarzuty
podnieść można także wobec wskaźnika WIBOR. Oceny powyższej nie zmienia przy
tym okoliczność, że konkretne przypadki takiej manipulacji – póki co – nie
zostały w odniesieniu do WIBOR-u wykazane (…) Kluczowa jest okoliczność, że istnieje
możliwość manipulacji tym wskaźnikiem, co może wpłynąć na jego nierzetelność i
niedokładność” – czytamy w dokumencie.

„Sąd uznaje, że pozwany miał obowiązek poinformowania
powodów przynajmniej o źródłach, w których mogliby oni uzyskać informacje na
temat wskaźnika referencyjnego WIBOR 3M
(stanowiącego część zmiennego
oprocentowania), a także wskazania publikacji dostępnych na jego stronie internetowej
– chociażby poprzez odesłanie do tej strony. Pozwany jednak nie wywiązał się z
tego obowiązku informacyjnego” – głosi kluczowy fragment uzasadnienia. „Podsumowując
powyższe, Sąd stwierdza, że niewypełnienie przez pozwanego obowiązków
informacyjnych
w tej sprawie jest sprzeczne z zasadą dobrej wiary i prowadzi
do nierównowagi kontraktowej na niekorzyść powodów, co uzasadnia uznanie spornego
warunku umownego, czyli klauzuli zmiennego oprocentowania, za nieuczciwy
(wyróżnienia
redakcji)”.

Ponieważ kredytobiorcy nie wnosili o ustalenie nieważności
umowy, sąd był związany stanowiskiem powodów tej sprawie. Skoncentrował się na
ustaleniu, czy po usunięciu odniesień do WIBOR 3M umowa może pozostać w mocy.
Sąd ustalił, że jest to możliwe, a konsumenci spłacając zobowiązanie z
niedozwolonymi klauzulami faktycznie dokonywali do tej pory nadpłat. Stąd
uznano za uzasadnione żądanie zapłaty przedstawione przez kredytobiorców.

Czy sprawa może mieć znaczenie dla innych kredytobiorców?

– W uzasadnieniu omawianego orzeczenia Sąd jednoznacznie nie
ustosunkował się co do możliwości ustalenia nieważności umowy kredytu
hipotecznego po eliminacji klauzuli zmiennego oprocentowania opartej o wskaźnik
WIBOR. Na gruncie przedmiotowej sprawy wskazał, że po wyeliminowaniu wskazanych
postanowień abuzywnych umowa stron nadal może być wykonywana bez zmiany
charakteru jej głównego przedmiotu. Jednocześnie zaznaczył, że orzekając, był
związany żądaniami pozwu i nie mógł wyjść poza te żądania, ustalając nieważność
umowy kredytu – komentuje Magdalena Brylska, radca prawny reprezentujący
powodów.

– Przedmiotowe orzeczenie może mieć znaczenie dla innych
konsumentów, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny w złotych z oprocentowaniem
zmiennym. Zakwestionowane w niniejszej sprawie klauzule umowne, odnoszące się
do wskaźnika referencyjnego WIBOR, występować mogą bowiem powszechnie w umowach
kredytu złotowego ze zmienną stopą oprocentowania, niezależnie od banku, z
którym zawarta została umowa kredytu. W świetle omawianego orzeczenia kluczowe
znaczenie poza samą treścią zawartych w umowie kredytu klauzul odnoszących do
wskaźnika WIBOR, ma również zakres informacji udzielonych kredytobiorcy przez
bank (w tym również ustnie) przed zawarciem umowy – podkreśla Magdalena
Brylska.

– Na gruncie analizowanej sprawy paradoksalnie niewielki
bank spółdzielczy na pierwszy rzut oka stosunkowo dobrze postarał się o
zabezpieczenie własnych interesów, przedstawiając powodom przed zawarciem umowy
kredytu pisemną informację o ryzykach związanych z kredytem zabezpieczonym
hipoteką, w której podano, że kredyt obciążony jest ryzykiem stopy procentowej,
a jej zmiany będą powodować zmiany wysokości rat kredytu. Kredytobiorcom
przedstawiono również symulację kosztów obsługi ekspozycji kredytowej dla określonych
poziomów stóp procentowych w formie harmonogramów. Niemniej jednak powyższe
zabiegi w ocenie Sądu okazały się niewystarczające do przyjęcia, że Bank
w sposób należyty spełnił obowiązek informacyjny w zakresie
wyjaśnienia kredytobiorcom znaczenia i skutków klauzuli zmiennego
oprocentowania. (…) Jednocześnie Sąd zaznaczył, że nie chodzi tu o szczegółowe
informacje, takie jak treść Regulaminu fixingu stawek WIBOR czy matematyczne
metody obliczania wskaźnika WIBOR, ale o poinformowanie powodów o tym, że
wskaźnik WIBOR, który ma kluczowe znaczenie dla wysokości oprocentowania
zmiennego, jest ustalany przez prywatny podmiot, a dane wykorzystywane do
ustalenia tego wskaźnika są przekazywane przez banki i nie podlegają żadnej
weryfikacji – wskazuje radca.

– Powołując się na orzecznictwo TSUE, Sąd podkreślił, że w
kontekście należytego spełnienia obowiązku informacyjnego ważne jest, aby
przeciętny konsument, korzystając z dostępnych publicznie informacji
dostarczonych przez przedsiębiorcę, był w stanie zrozumieć metodę obliczania
wskaźnika referencyjnego oraz ocenić potencjalne konsekwencje gospodarcze
klauzuli zmiennego oprocentowania dla swoich zobowiązań finansowych na
podstawie jasnych i precyzyjnych kryteriów (…) Jednocześnie, powołując się na
orzecznictwo TSUE, Sąd wyraził stanowisko, że sam fakt nadzorowania
administratora wskaźnika przez ograny państwowe (Komisję Nadzoru Finansowego)
nie nadaje temu wskaźnikowi charakteru urzędowego, co w konsekwencji pozwala na
badanie klauzuli zmiennego oprocentowania opartej o wskaźnik WIBOR pod kątem
jej abuzywności. Warto nadmienić, że wyżej przytoczona argumentacja Sądu jest w
swej istocie spójna z wnioskami opinii
Rzecznika Generalnego TSUE z dnia 11.09.2025 r. wydanej w sprawie C-471/24
– dodaje Magdalena Brylska, radca prawny.

Stanowisko Prezesa Zarządu Banku Spółdzielczego w Szczytnie

Bank złożył 7 października 2025 roku apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie wydanego w sprawie I C 207/25. Stoimy na stanowisku, że wyrok ten jest niezasadny z wielu przyczyn, które zostały przedstawione w apelacji.

Przede wszystkim należy stanowczo podkreślić, że Bank spełnił obowiązki informacyjne wobec Klientów – kredytobiorcy uzyskali wszystkie informacje wymagane prawem oraz wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego. W przekazanej przed zawarciem umowy kredytu dokumentacji były bowiem informacje dotyczące ryzyka zmiennego oprocentowania kredytu, w tym symulacje przewidujące wzrost rat w przypadku wzrostu wskaźnika referencyjnego WIBOR nawet do 10%. Informacje zostały przekazane zarówno ustnie, jak i pisemnie w formie zestawu dokumentów, które wydano kredytobiorcom.

Nie sposób więc zaakceptować poglądu sądu I instancji, jakoby kredytobiorcy nie mieli pełnej informacji o specyfice zaciągniętego kredytu i ekonomicznych konsekwencjach zawarcia umowy.

Należy podkreślić, że prawo nie przewidywało ani nie przewiduje konieczności informowania kredytobiorców o zasadach ustalania wskaźnika referencyjnego. Opis mechanizmu wyznaczania WIBOR jest dostępny dla każdego na stronach GPW Benchmark, który jest administratorem wskaźnika WIBOR. Nie zgadzamy się również z zarzutem dotyczącym rzekomego braku przejrzystości wskaźnika. WIBOR jest zgodny z przepisami prawa – zarówno polską ustawą o kredycie hipotecznym, jak i z unijnym rozporządzeniem BMR. Przepisy rozporządzenia BMR powstały po to, aby zapewnić jednolity sposób kontroli tworzenia i obliczania wskaźników referencyjnych w całej Unii Europejskiej, a także by stworzyć jednolity system nadzoru nad ich funkcjonowaniem poprzez właściwe organy nadzorcze. W Polsce takim organem jest Komisja Nadzoru Finansowego.

W 2019 roku Komisja Europejska wpisała WIBOR specjalnym rozporządzeniem wykonawczym na listę wskaźników referencyjnych, czyli pełniących kluczową funkcję na rynku jednego z państw członkowskich. Oznacza to, że do WIBOR-u ma zastosowanie szczególny reżim prawny, polegający na wyższych wymogach, które musi spełnić zarówno administrator, jak i banki przekazujące dane. Warto pamiętać, że banki w procesie wyznaczania WIBOR pełnią jedynie rolę uczestników fixingu, czyli podmiotów dostarczających dane, a poprzez stosowanie WIBORu w umowach z klientami są jego użytkownikiem. Cały proces odbywa się pod nadzorem KNF, która potwierdziła zgodność WIBOR-u z wymogami prawa. Dlatego nie ma podstaw do kwestionowania indeksu WIBOR ani umów odwołujących się do tego wskaźnika. WIBOR jest zgodny z prawem.

Dodatkowo, uwagę naszych pełnomocników prawnych zwrócił pewien znamienny szczegół. Okazało się, że Sąd Okręgowy w Olsztynie powielił uzasadnienie wyroku innego sądu z zupełnie innej sprawy. Do tego stopnia, że w uzasadnieniu wyroku SO w Olsztynie skopiował zdania z uzasadnienia innego wyroku, które w ogóle nie przystawały do sprawy przeciwko Bankowi Spółdzielczemu w Szczytnie. W związku z tym sformułowaliśmy w apelacji stosowne zarzuty naruszenia przepisów postępowania cywilnego.

Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie jest nieprawomocny. Należy pamiętać, że nie ma żadnego prawomocnego wyroku, który kwestionowałby legalność i transparentność wskaźnika WIBOR. To najlepszy dowód na to, że banki należycie wywiązują się ze swoich obowiązków wobec klientów.

Zapewniamy, że do każdej sprawy podchodzimy z należytą starannością. Przykładamy dużą wagę do tego, by konsumenci mieli pełną wiedzę i w sposób właściwy byli informowani o wszystkich ryzykach.

Krzysztof Karwowski, Prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Szczytnie

Źródło:

Ashley Davis

I’m Ashley Davis as an editor, I’m committed to upholding the highest standards of integrity and accuracy in every piece we publish. My work is driven by curiosity, a passion for truth, and a belief that journalism plays a crucial role in shaping public discourse. I strive to tell stories that not only inform but also inspire action and conversation.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button