Featured

Latająca katastrofa. Rosyjskie lotnictwo cofnęło się w czasie. “Tankujemy na oko”

Po inwazji Rosji na Ukrainę rosyjskie linie lotnicze zostały odcięte od map lotniczych i baz danych nawigacyjnych dostarczanych przez zachodnie firmy. Od tamtego czasu piloci zostali poinstruowani, aby latać z mapami papierowymi. Rosyjscy programiści próbowali stworzyć krajowe zamienniki dla zachodniego oprogramowania lotniczego, ale bez skutku.

Na świecie istnieje kilku głównych dostawców map lotniczych i procedur. Najpopularniejsze są amerykański system Jeppesen i niemiecki LIDO. Oba obsługują światowy standard aktualizacji: co 28 dni baza danych nawigacyjnych jest aktualizowana na całym świecie. Rosyjskie linie Aerofłot przeszły na LIDO 10 lat temu. Jednak wraz z wejściem w życie sankcji zakazano przekazywania informacji lotniczych do Rosji. Aerofłot został pozbawiony map. Ale lotów nikt nie wstrzymał.

Korzystaliśmy z amerykańskich map Jeppesen. Kiedy w 2014 r. Rosja zaanektowała Krym, zmieniła się tam nawigacja — nie było procedur podejścia [do lądowania i odlotu], a częstotliwości ruchu lotniczego uległy zmianie. Jednak do końca 2015 r. lotnisko w Symferopolu zostało w pełni uwzględnione w naszych mapach. Wtedy jeszcze pieniądze mogły wszystko naprawić.

Kiedy amerykański Boeing i francuski Airbus w 2022 r. opuściły rynek rosyjski, przez kolejny miesiąc dostarczały jeszcze dane lotnicze. Potem przestały i wśród rosyjskich pilotów zapanowała konsternacja — nikt nie wiedział, co robić. Zaproponowano nam korzystanie z papierowych map. Każdy kraj może poprosić o dostęp do nich. Tego akurat sankcje nie mogą zablokować.

I przez jakiś czas naprawdę mieliśmy ze sobą wielkie papierowe segregatory. Lataliśmy z ogromną walizką z mapami wszystkich krajów. Wszystko, co teraz można w sekundę otworzyć na tablecie, my mieliśmy w wersji papierowej. Dopiero po sześciu miesiącach pojawiły się rosyjskie odpowiedniki amerykańskich i niemieckich aplikacji. Na początku były prymitywne, ale z czasem stały się bardziej funkcjonalne.

Ashley Davis

I’m Ashley Davis as an editor, I’m committed to upholding the highest standards of integrity and accuracy in every piece we publish. My work is driven by curiosity, a passion for truth, and a belief that journalism plays a crucial role in shaping public discourse. I strive to tell stories that not only inform but also inspire action and conversation.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button