Featured

Mroczny sekret największej korporacji w historii. “Ulice wypełniły się trupami”

“Z okna mojej sypialni naliczyłem rankiem czterdzieści trupów leżących w odległości dwudziestu metrów od muru, poza setkami umierających, zgiętych wpół, z brzuchami tak zapadniętymi, że dotykały kręgosłupa. (…) Nie dało się przejść ulicami, nie patrząc na mrowie ludzi w agonii, krzyczących, kiedy się ich mijało: »Boże! Boże! Zlituj się nade mną, umieram z głodu!«, podczas gdy po drugiej stronie widać było liczne zwłoki, a przy nich psy, szakale, świnie, sępy i inne zwierzęta i ptaki drapieżne, żywiące się trupami”.

Tak jeden z dysydentów, najprawdopodobniej John Debrit, opisywał sytuację w Bengalu w anonimowym donosie wysłanym do angielskiej prasy. Choć nie była to pierwsza taka klęska, która dotknęła Bengal, była najbardziej katastrofalna w skutkach. Sytuacja nie zabrnęłaby tak daleko, gdyby nie działania Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, która wówczas zarządzała Bengalem.

Nie tylko nie zrobiła nic, by pomóc mieszkańcom, co wręcz przytłoczyła ich dodatkowym obciążeniami. W kulminacyjnym okresie głodu, gdy na ulicach umierali kolejni mieszkańcy, dyrekcja kompanii wysłała do Londynu zawrotną kwotę wynoszącą w przybliżeniu na dzisiejsze 100 mln funtów (503 mln zł). Bezwzględność jej działania przeraziła w pewnym momencie nawet samych jej pracowników.

“Prześcignęliśmy Hiszpanów w Peru! Oni byli przynajmniej rzeźnikami w imię religii, nieważne, jak diabolicznie żarliwymi. My mordujemy, detronizujemy, plądrujemy, uzurpujemy” — pisał z przerażeniem brytyjski arystokrata Horace Walpole.

Ashley Davis

I’m Ashley Davis as an editor, I’m committed to upholding the highest standards of integrity and accuracy in every piece we publish. My work is driven by curiosity, a passion for truth, and a belief that journalism plays a crucial role in shaping public discourse. I strive to tell stories that not only inform but also inspire action and conversation.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button