“SAFE zero złotych”. Tusk rozczarowany spotkaniem w Pałacu Prezydenckim, choć liczy na natychmiastową decyzję prezydenta

Propozycja prezesa NBP Adama Glapińskiego to w największym skrócie „SAFE zero złotych”; w prezydenckim projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, biurokracja i dziesiątki niepotrzebnych przepisów – ocenił we wtorek premier Donald Tusk po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim.


Spotkanie premiera z prezydentem, prezesem NBP Adamem Glapińskim, wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim odbyło się w środę w Pałacu Prezydenckim; dotyczyło decyzji prezydenta ws. ustawy wdrażającej unijny program SAFE, a także przedstawionego przez prezydenta projektowi „Polski SAFE 0 proc.”.
– Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej konkluzji, deklaracji, decyzji – zgodnie z tym, o czym rozmawialiśmy z polskimi generałami (przed spotkaniem z prezydentem – PAP). Liczymy na szybką natychmiastową decyzję dotyczącą programu SAFE, a więc tych 180 mld zł na polski przemysł zbrojeniowy, na polską obronę – powiedział po spotkaniu Tusk.
💬 Premier @donaldtusk w #KPRM:
Jestem rozczarowany tym, że nie znajdujemy zrozumienia w Pałacu Prezydenckim dla potrzeby szybkich decyzji w kwestii finansowania polskiego bezpieczeństwa. Liczę, że oczywisty interes narodowy weźmie górę nad polityczną grą.— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 10, 2026
Jak mówił, na wcześniejszym spotkaniu „generałowie nie ukrywali, że liczy się już nie tylko każdy tydzień i każdy dzień – każda godzina ma znaczenie”.
– Bo od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze w czasach, kiedy kryzysy, ryzyka narastają czasem z godziny na godzinę. Polska bezwzględnie potrzebuje szybkich, dużych, będących do naszej dyspozycji pieniędzy, żeby polska armia była rzeczywiście wyposażona na czas tych największych zagrożeń, a one naprawdę mogą się pojawić w każdej chwili – nikt nie ma co do tego wątpliwości – powiedział premier.
Premier: Propozycja szefa NBP Adama Glapińskiego to „SAFE zero złotych”
Premier ocenił, że Polska włożyła dużo pracy, by przekonać europejskich partnerów, że Europa musi samodzielnie sfinansować swoją obronę, w tym ochronę wschodniej flanki NATO.
Poinformował, że zapytał prezydenta wprost, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program SAFE.
Prezydent powiedział, że ma jeszcze dużo czasu, 10 dni i że się zastanawia, że mu się to nie podoba i że ma propozycję, żeby jednak wysłuchać propozycji pana Adama Glapińskiego – powiedział Tusk.
Zdaniem szefa rządu, propozycja prezesa NBP to „w największym skrócie jest SAFE zero złotych”. – W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy: mamy słowa, mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych – stwierdził premier.
Jak dodał, jeżeli NBP wykazuje zyski to proponuje wpłacić je bezpośrednio do budżetu państwa, by przekazać je na bezpieczeństwo kraju.
Tusk: Jeżeli pojawi się weto prezydenta, będziemy gotowi z projektem uchwały ws. SAFE
Tusk zapowiedział, że „do końca będzie czekał” na podpis prezydenta pod ustawą wdrażającą unijny program SAFE. – Wtedy te pieniądze będzie można łatwiej i szybciej wydać na polski przemysł zbrojeniowy – powiedział.
– Jeśli jednak pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałę Rady Ministrów – ale ze stratą dla na przykład Straży Granicznej. Na tym polega problem. (…) Jeżeli będzie weto, to na wojsko znajdziemy pieniądze, ale nie będzie pieniędzy przez to weto na ochronę granicy wschodniej, wsparcie Straży Granicznej, Policji w jej zadaniach na rzecz bezpieczeństwa obywateli, na cyberbezpieczeństwo – podkreślił Tusk.
Jak mówił, „jest wiele, wiele projektów, które będzie można realizować, jeżeli prezydent podpisze” ustawę o SAFE. – Jak nie podpisze – nie będziemy mogli. Część z nich uratujemy, ale szkoda nerwów – zaznaczył Tusk.
Tusk: W prezydenckim projekcie nie ma żadnych gwarancji pieniędzy, są tylko „dość biurokratyczne pomysły”
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim premier Tusk został zapytany o to, czy założenia prezydenckiego projektu zaprezentowano podczas tego spotkania i czy – w jakimkolwiek kształcie – można nad nim dalej pracować.
– Jak wiecie ta ustawa jest już opublikowana na stronach, ona dotarła do marszałka Sejmu i w czasie spotkania została zreferowana przez ministra Boguckiego. Zapoznaliśmy się z treścią tej ustawy. W tej ustawie nie ma żadnych gwarancji pieniędzy, w tej ustawie są tylko przepisy, które powołują nowe struktury, takie dość biurokratyczne pomysły – ocenił Tusk.
Zdaniem szefa rządu „ta ustawa ma być zamiast realnych pieniędzy, które mamy z środków europejskich”. – Z tej ustawy chleba nie będzie, bo to nie jest mąka, tylko puste słowa – podkreślił Tusk.
– Nie musimy analizować tej ustawy (…), jeśli pojawią się pieniądze z NBP, to one mogą trafić natychmiast do budżetu, nie ma żadnego problemu, nie trzeba żadnych ustaw. Jeśli NBP ma jakimś cudem zysk albo jest w stanie wypracować zysk, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te pieniądze natychmiast znalazły się w budżecie i wydamy je zgodnie z normalnymi zasadami na bezpieczeństwo państwa. Na razie tych pieniędzy nie ma, na razie jest kuglowanie – mówił premier.
Zdaniem Tuska „jest projekt ustawy, który ma wytłumaczyć prezydenta z weta”. – Na tym polega cała akcja i ja się oczywiście na taką akcję nie zgodzę, ale nie zamykam żadnej furtki – mówił. – Na razie nie mamy partnera do tego – dodał szef rządu.
Premier: Nie zgodzę się na polityczną gierkę wokół finansowania przemysłu obronnego i wojska
Tusk podkreślił podczas konferencji prasowej po spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim ws. programu SAFE oraz prezydenckiego projektu „polski SAFE 0 procent”, że bardzo mu zależy, żeby kwestie obronności, finansowania armii oraz przemysłu zbrojeniowego były traktowane poważnie.
Jestem gotów usiąść razem z większością sejmową, z marszałkiem Sejmu nad każdą ustawą choćby jutro, jeśli ona gwarantuje finansowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego i polskiego wojska – powiedział premier.
Dodał, że nie zgodzi się „na żadne manipulacje, dziwne, bardzo podejrzane manewry i na polityczną gierkę wokół tych spraw”. Podkreślił, że bardzo liczy na szybki podpis prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE. – Uprzedziłem pana prezydenta, że jeśli nie będzie tego podpisu, poszukamy takich sposobów bez ustawy (…), żeby przynajmniej część tych pieniędzy trafiła do polskiej armii, ale ze szkodami, ze stratami – zaznaczył premier.
Jak zaznaczył, ciągle będzie czekał na informację od prezesa NBP Adama Glapińskiego jak wyglądają pieniądze wygenerowane przez Narodowy Bank Polski. – Nie dostaliśmy tej informacji. Także nie ukrywam, jestem rozczarowany, szczególnie po tym, co usłyszałem od naszych generałów. Jeszcze bardziej jestem przejęty tym, że nie znajdujemy zrozumienia w Pałacu Prezydenckim dla potrzeby szybkich decyzji w tej kwestii (finansowania obronności) – powiedział Tusk.
Podkreślił, że nie traci nadziei i strona rządowa miała bardzo mocne argumenty podczas spotkania z prezydentem. – I nie tracę nadziei, że przynajmniej część tych argumentów dotrze wreszcie do tamtej strony i że ewidentny, oczywisty interes narodowy weźmie górę nad jakąś taką polityczną grą – powiedział Tusk.
Ocenił, że kiedy rząd zorganizował te wielkie europejskie pieniądze na polski przemysł zbrojeniowy, to „ktoś się przestraszył, że będzie sukces Polski”. – Albo nie daj Bóg mój sukces i postanowił to zablokować, i pokuglować trochę, poudawać, że jest jakiś alternatywny program. Jak mówię, wyszedł z tego „SAFE zero złotych” – stwierdził szef rządu.
Jak zaznaczył, propozycja rządu jest oczywista. – Mamy 180 miliardów zł do natychmiastowej dyspozycji – powiedział Tusk.
Dodał, że będzie czekał cierpliwie na decyzję prezydenta. – Mam nadzieję, że w ciągu tych 10 dni się zdecyduje. My i tak będziemy pracowali nad takimi regulacjami, które umożliwią możliwie szybkie dostarczenie pieniędzy dla polskiego wojska i polskiego przemysłu zbrojeniowego – podkreślił.
Bogucki: Prezydent nie podjął jeszcze decyzji ws. ustawy wdrażającej unijny program SAFE
Po spotkaniu Bogucki przekazał, że zgodnie z oczekiwaniami premiera, na spotkaniu zostały przedstawione szczegóły propozycji prezydenta i prezesa NBP. – Premier domagał się szczegółów i dziś je otrzymał, zarówno w wymiarze legislacyjnym, prawnym, jak też w tym wymiarze ekonomicznym – powiedział Bogucki.
Podkreślił, że do Sejmu wpłynął prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący „Polski SAFE 0 proc.”
Jego zdaniem, od środy, kiedy zaczyna się posiedzenie Sejmu, izba niższa może zacząć prace nad tym projektem. – Pan premier jako szef większości, jako szef rządu może spowodować, że ta ustawa trafi pod obrady Sejmu, a później w najbliższym tygodniu są także obrady Senatu. A więc właściwie jeszcze przed terminem decyzji pana prezydenta (ws. ustawy wdrażającej unijny program SAFE, PAP) można by było przeprocedować tę dobrą ustawę, która została zaproponowana – powiedział szef kancelarii prezydenta.
Prezes NBP: W środę szczegóły ws. projektu finansowania budowy armii
We wtorkowych rozmowach brali też udział prezes NBP Adam Glapiński, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, a także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
„Podczas spotkania podkreśliłem, że NBP jest instytucją apolityczną i nie uczestniczy w żadnych sporach politycznych. Zaprezentowałem możliwe do realizacji oraz zgodne z prawem konkretne działania NBP i zgłosiłem pełną gotowość do ich podjęcia, co spotkało się z akceptacją Prezydenta” – przekazał prezes NBP, cytowany we wpisie na platformie X banku centralnego.
„Dzięki przewidującej, zapobiegliwej i trafnej polityce NBP w ubiegłych latach możliwa jest teraz realizacja projektu, który zapewni dziesiątki miliardów złotych corocznie w ciągu kilku kolejnych lat na rzecz polskiego rządu w celu finansowania szybkiej budowy silnej polskiej armii” – dodał Glapiński. Podkreślił jednocześnie, że jest to możliwe, ponieważ bank centralny „zarobił i zgromadził odpowiednie do tego celu fundusze”.
Szef NBP przekazał ponadto, że w środę przedstawi szczegóły w tej sprawie.
SAFE, czyli gra o miliardy, w której kończy się Polsce czas
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE – polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Kontrakty finansowane z programu SAFE mają być zrealizowane do 2023 r.
Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca.
Prezydent proponuje utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych; głównym źródłem finansowania zysk NBP
Prezydent Karol Nawrocki proponuje utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego – wynika z uzasadnienia projektu.
“Utworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego, przekazywane bezpośrednio na realizację zadań obronnych jest metodą finansowania modernizacji Sił Zbrojnych, która zapewni państwu suwerenność decyzyjną, stabilność finansową i odporność na ryzyka zewnętrzne. Mechanizm ten polega na kierowaniu części zysku NBP do Funduszu, gdzie środki te mogą być natychmiast przeznaczane na finansowanie wieloletnich przedsięwzięć inwestycyjnych, z pominięciem ograniczeń wynikających z rocznego planowania budżetowego. Dzięki temu PFIO uzyskuje stabilne, przewidywalne i krajowe źródło kapitału, które może zostać uzupełnione emisją obligacji, pożyczkami, odsetkami od wolnych środków w złotych przekazanych w depozyt” – napisano w uzasadnieniu projektu.
Projekt przewiduje także utworzenie Funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego.
“Umiejscowienie Funduszu w BGK zapewnia operacyjną zdolność do realizacji zadań: gromadzenia środków, prowadzenia rachunkowości, obsługi emisji instrumentów dłużnych i zarządzania płynnością” – napisano.
Jak podano, zgodnie z koncepcją zaprezentowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego, wypracowany przez NBP zysk, wynikający z rosnącej wyceny rynkowej polskich rezerw złota i walut, ma zostać skierowany bezpośrednio na finansowanie celów obronnych za pośrednictwem nowo utworzonego Funduszu.
“W ostatnich latach Narodowy Bank Polski przeprowadził bezprecedensowy proces dywersyfikacji rezerw, zwiększając zasoby złota do poziomu ponad 550 ton. Dynamiczny wzrost cen tego kruszcu na rynkach światowych oraz umocnienie wartości aktywów rezerwowych sprawiają, że Polska dysponuje ogromnym kapitałem rezerwowym, który może być wykorzystany na modernizację i rozwój Sił Zbrojnych” – napisano w uzasadnieniu.
“Obecne przepisy ustawy o NBP uniemożliwiają pełne wykorzystanie tego wzrostu wartości do wsparcia inwestycji obronnych. Projektowana ustawa zmienia ten paradygmat: uznaje, że bezpieczeństwo państwa jest najwyższą formą zwrotu z inwestycji, a wzrost wartości narodowego majątku ulokowanego w rezerwach powinien pracować na rzecz modernizacji armii tu i teraz. Zapisy ustawy są zgodne z praktyką europejskich banków centralnych i nie kolidują z regulacjami UE wobec banków centralnych krajów Unii, które nie przyjęły waluty euro” – dodano.
Katalog źródeł zasilania PFIO obejmuje wpłatę z zysku NBP, finansowanie dłużne (kredyty, pożyczki i obligacje), przychody odsetkowe z lokowania wolnych środków w złotych oraz w walutach obcych, oraz inne tytuły.
“Tak ukształtowany katalog ma na celu dywersyfikację źródeł finansowania oraz zwiększenie odporności Funduszu na wahania poszczególnych strumieni dochodów, co jest szczególnie istotne przy finansowaniu wieloletnich programów o znaczącej skali” – napisano.
pel/ ana/
mml/ ef/ par/




